Rekuperacja czy mikrowentylacja w oknach? Co wybrać.

W artykule znajdziesz

  1. Czy szczelnym oknom potrzebne jest rozszczelnienie
  2. Dlaczego wentylacja grawitacyjna nie działa

Czy szczelnym oknom potrzebne jest rozszczelnienie

Producenci okien zachęcają inwestorów do montowania w nowoczesnych, szczelnych oknach dodatkowych akcesoriów wspomagających działanie wentylacji grawitacyjnej. I dobrze, bez umożliwienia dopłynięcia przez stolarkę okienną powietrza, wentylacja grawitacyjna nie zadziała. Nawet wtedy, gdy temperatura na zewnątrz spadnie i teoretycznie będą warunki ku wytworzeniu się ciągu powietrza umożliwiającego wypchnięcie zużytego powietrza z pomieszczeń na zewnątrz przez kominy wentylacyjne.

Jednak, czy na pewno ciepłe trzyszybowe okna z energooszczędnym sześciokomorowym profilem okiennym warte są rozszczelnienia  nawiewnikami okiennymi?

Dlaczego wentylacja grawitacyjna nie działa

Szczelne, nowoczesne i ciepłe okna – zarówno plastykowe, jak i drewniane – uniemożliwiają efektywną wentylację przez kominy do wentylacji grawitacyjnej. Nie zapewniają one bowiem podstawowego warunku, który musi być spełniony: powietrze zewnętrzne powinno móc napłynąć przez nie do budynku.

Jeżeli nie napłynie, wentylacja grawitacyjna nie zadziała, bo aby zużyte i zanieczyszczone powietrze wewnętrzne zostało wypchnięte kanałami do wentylacji grawitacyjnej, musi skądś napłynąć. Jeżeli nie napłynie przez rozszczelnienia w stolarce okiennej, prawa fizyki spowodują, że napłynie ono kanałami wywiewnymi, tj. kominami do wentylacji grawitacyjnej. Stąd znane nam dobrze zjawisko odwróconej wentylacji, gdy przez kratki wywiewne napływa do domu zimne powietrze (szczególnie mocno da to zjawisko odczuć się zimą z powodu dużej różnicy temperatury i ciśnień). Najczęściej wtedy zakleja się kratki, by ograniczyć ten napływ, co skutecznie uniemożliwia już jakąkolwiek wymianę powietrza w domu.

 

prawidlowo dzialajaca wentylacja

 

Aby więc wentylacja grawitacyjna zadziałała, należy umożliwić napływ powietrza do pomieszczeń. Wiedzą o tym producenci okien, którzy coraz częściej do okien proponują zakup nawiewników okiennych. Niektórzy także podkreślają, że zastosowane w ich oknach profile zapewniają skuteczną wentylację.

Czy na pewno?

Wentylacja w oknach może odbywać się na dwa sposoby: poprzez odpowiednio ukształtowane uszczelki, które zapewniają całkowitą szczelność na wodę opadową, a jednocześnie umożliwiają przepływ powietrza (wymiana powietrza odbywa się wtedy w minimalnym zakresie i nawet przy zamkniętych oknach).

Drugim sposobem jest mikrowentylacja, którą uzyskuje się poprzez specjalne położenie skrzydła okna, co umożliwia dodatkowa funkcja zastosowana w okuciu. Ułożenie to można uzyskać przekręcając klamkę okna delikatnie o około 30 stopni i lekkie pociągnięcie skrzydła do siebie. Oba te rozwiązania mają na celu wpuszczenie do wnętrza świeżego powietrza, co niezbędne jest w prawidłowym cyklu wentylacji grawitacyjnej.

Innym rozwiązaniem stosowanym obecnie przy szczelnych oknach jest montaż nawiewników okiennych, przez które napływa świeże zewnętrzne powietrze. Ten rodzaj wentylacji jest bardziej kontrolowany, a powietrze wprowadzane do budynku przez specjalne otwory o określonym położeniu i przekroju. Niektóre z nich wyposażone są w regulację wielkości przepływu. Daje to niewielką możliwość kontrolowania stopnia wymiany powietrza.

Oba rozwiązania z punktu widzenia logiki są jednak sprzeczne z chęcią posiadania nowoczesnych i ciepłych okien.

 

Z jednej strony inwestujemy w szczelne okna, z drugiej

dokupujemy – wcale nie tanie- akcesoria

do ich rozszczelnienia w celu

umożliwienia napływu świeżego powietrza.

Dodajmy jeszcze, że szczelne okna dzisiaj to przecież nie tylko ciepły, dobry profil (minimum 80 mm szerokości), ciepły pakiet trzyszybowy, ale także tzw. ciepły montaż, tj. montaż okien w strefie izolacji ściany oraz zastosowanie dodatkowych taśm montażowych, które eliminują występowanie mostków termicznych. To wszystko kosztuje – i to niemało –  jest jednak niezbędne do ograniczenia strat energetycznych: nowoczesny dom to przecież dom ciepły i dobrze zaizolowany. Jak się ma do tego dodanie nawiewników okiennych? Przecież nie są niczym innym jak wpuszczeniem do domu zimnego zewnętrznego powietrza i równają się stratom energetycznym, tj. ochłodzeniem ogrzanego powietrza wewnętrznego. Warto się nad tym chwile zastanowić…

Czy w takim razie w ogóle nie wietrzyć, nie wymieniać powietrza na świeże? Absolutnie nie jest to zalecane rozwiązanie, choć w znakomitej większości domów – nawet tych nowobudowanych – z taką sytuacją mamy właśnie do czynienia. Obecnie jednak dobrze zaprojektowany, ciepły, szczelny i zdrowy dom to dom z wentylacją mechaniczną z odzyskiem ciepła, powszechnie zwaną rekuperacją.

W systemie tym dochodzi do zrównoważonej i kontrolowanej wymiany powietrza zużytego na świeże zewnętrzne, które jednak przed wprowadzeniem do budynku zostało ogrzane energią. Energią – warto dodać – odzyskaną z powietrza, które już raz ogrzaliśmy. I tak przykładowo, przy najlepszej klasy rekuperatorze, gdy system czerpie powietrze zewnętrzne o temperaturze -11,5 stopni C, do pomieszczeń nawiewa to samo świeże powietrze o temperaturze podniesionej do +17 stopni C. Oznacza to, że system grzewczy musi podnieść temperaturę zaledwie o 3-4 stopnie C (w zależności od ustawionej temperatury komfortu).